mili ludzie mem

Najpopularniejsze rosyjskie słowa w 2014 roku

Ostatnio trafiłam do dość ciekawy tekst o tym, jakie rosyjskie słowa uznano za najbardziej popularne w minionym roku. Zapewne wielu z Was nie zdziwi, że do ich rozpowszechnienia w znacznej mierze przyczynił się Internet.

 Artykuł pojawił się w portalu „Wieczierniaja Maskwa”, a przy jego tworzeniu wsparcia merytorycznego udzielili rosyjscy językoznawcy – Maksim Krongauz, Michaił Epstein, Elena Tichonowa i Tatiana Dawydkina.

Poniżej kilka językowych hitów wraz z krótką historią ich powstania.

.

Polityka – #krymnasz (крымнаш)

Język jest odzwierciedleniem rzeczywistości, a ta w 2014 roku obfitowała w wydarzenia związane z sytuacją na Ukrainie. Stąd wydarzenia polityczne miały przemożny wpływ na język rosyjski.

„Krymnasz” – słowo uznano za lidera minionego roku. Po raz pierwszy pojawiło się w serwisie Twitter jako hasztag, a potem weszło do języka z obowiązkowo łączną pisownią i małą literą na początku.

Poszukiwania jego genezy doprowadziły do 27 lutego, kiedy to #krymnasz pojawił się w profilu Arkam Darif. Tego dnia Rada Najwyższa Republiki Autonomicznej Krymu poinformowała o przeprowadzeniu referendum na całym terytorium półwyspu.

Największy wzrost zainteresowania tym słowem zanotowano 17-18 maja, kiedy to odbywało się referendum na Krymie.

Następnie pojawiły się jego liczne interpretacje – od pozytywnych do ironicznych – „namkrysz” (od słowa крышка – w znaczeniu „to już koniec”).

.

Społeczeństwo – „pablik” (паблик) i „dissernet” (диссернет)

Polityka wyraźnie odsunęła na dalszy plan inne sfery życia, generujące nowe inspiracje językowe. Niemniej jednak i tutaj można podać pewne ciekawe przykłady.

Maksim Krongauz wskazuje słowo „pablik” (паблик) zapożyczone z angielskiego. Początkowo tak mówiono na grupy zainteresowań zarejestrowane w serwisie społecznościowym Vkontakte.

Obecnie słowo rozszerzyło swoje znaczenie i wyszło poza ramy Internetu – niewykluczone, że za kilka lat dzieci nie będą uczęszczać na kółka zainteresowań, a właśnie na „pabliki”.

Inne słowo, na które zwróciła uwagę Tatiana Dawydkina , to „dissernet” lub „dissergate” (диссернет – połączenie słów „диссертация” – praca naukowa – i „интернет” – Internet). Pojawiło się jako odpowiedź na falę plagiatów, którą zaobserwowano w środowisku naukowym.

.

Slang młodzieżowy – „selfie” (сельфи) i „bannyj dzień” (банный день)

„Selfie” to słowo, które święci triumfy na arenie międzynarodowej i również na gruncie rosyjskim doczekało się rodzimych odpowiedników takich jak „samosjomka” (самосъемкa) i „siebiaszka” (cебяшка). Istnieje też słowo „wselfi” (вселфи), które oznacza grupowe selfie.

Przykładem słowa, które powstało w odwrotnej kolejności – język zainspirował Internet – jest „bannyj dzień” (банный день), który wcale nie oznacza szczególnego dnia, kiedy oddajemy się rozkoszom korzystania z sauny (bani), ale…masowego usuwania znajomych w portalach społecznościowych w wybranym terminie. Genezą nazwy tej czynności jest, jak nietrudno się domyślić, angielski „ban”.

.

I jeszcze trochę polityki czyli „wieżliwyje liudi” (вежливые люди)

Historia tego zwrotu jest dość ciekawa – wystarczy wpisać go w wyszukiwarkę i w pierwszych wynikach otrzymujemy linki do strony w serwisie Vkontakte i artykuł w Wikipedii. Na załączonych zdjęciach wcale nie widać „przyjaznych ludzi”. A takich memów, jak ten poniżej, w Internecie jest całe mnóstwo:

 Napis oznacza – „zachowaj spokój i czekaj na miłych” (w domyśle – ludzi).

Początek zawrotnej kariery od Internetu do wystąpienia prezydenta Putina przypisuje się wpisowi autorstwa Borysa Rożyna.

O swojej inspiracji bloger mówi tak:

„W dniu pojawienia się wojsk rosyjskich na Krymie podano informację o zajęciu lotniska w Symferopolu i jedno z mediów opisało to słowami: weszli nieznani osobnicy i grzecznie poprosili wszystkich o opuszczenie [budynku]”.

Nieco wcześniej, 28 lutego, korespondent agencji prasowej „Politnawigator”, Wiktor Orłow w swoim materiale pt. „Uzbrojeni osobnicy zajęli lotniska w Symferopolu i Sewastopolu” opublikował fragment wywiadu z anonimowym informatorem z milicji krymskiej:

„Około pierwszej w nocy lotnisko w Symferopolu zostało zajęte przez tych ludzi. Postawni, z bronią, w takich samych ubraniach. Naczelnik wydziału ochrony poinformował, że jego ludzi grzecznie poprosili, aby wyszli.”

Tę informację również opublikował ukraiński portal Glavred.info, na który właśnie powoływał się Rożyn na swoim blogu:

„Potem kilkakrotnie napisałem, że „przychodzą mili ludzie i grzecznie proszą”. Wszystko to wyszło zupełnie naturalnie i nie podejrzewałem, że określenie stanie się inspiracją dla mema. Na początku podchwycili to blogerzy, potem państwowa propaganda, a na koniec dotarło to do samej władzy.”

Po raz pierwszy Władimir Putin użył tego określenia 21 marca, odpowiadając żartobliwie na pytanie dotyczące amerykańskich sankcji wobec rosyjskich biznesmenów, którym zabroniono wjazdu do USA:

„Myślę, że to na pewno ci mili ludzie w ubraniach kamuflujących, z bronią”.

Zobaczymy jakie ciekawostki językowe przyniesie nam nowy rok – oby tylko same związane z pozytywnymi wydarzeniami!

Źródło: http://www.vm.ru