Bania – kilka rosyjskich słówek

„Bania” to rodzaj łaźni. Choć teraz głównie kojarzy się z rosyjską kulturą, kiedyś jej użycie było szeroko rozpowszechnione w Europie Środkowej i Wschodniej.

Na początek polecam Wam wpis sprzed paru lat o tym, co ma bania do… ба́нного дня:

Bania i polarna ciekawostka

Korzystanie z bani to nie tylko zabieg higieniczny, ale cały rytuał mający działanie prozdrowotne i pozytywnie wpływający na psychikę. Trwale wrósł w tradycję wschodniosłowiańską, a jego znaczenie w Rosji do dziś pozostaje niezmiennie ważne. Z ciekawostek – kiedy moi koledzy z Instytutu Geofizyki PAN brali udział w wyprawie do Oazy Bungera na Antarktydzie Wschodniej, gdzie znajduje się Polska Stacja Antarktyczna im. A. B. Dobrowolskiego, raz w tygodniu korzystali z bani u rosyjskich polarników w pobliskiej stacji badawczej Oazis II. Obecność tego typu pomieszczenia na rosyjskich stacjach naukowych w rejonach polarnych jest zjawiskiem jak najbardziej naturalnym.

Nie trzeba oczywiście dodawać, że bania często pojawia się w kulturze, chociażby w anegdotach. A skoro akapit wyżej zrobiło się zimniej, niech i będzie coś w klimacie:

Прихо́дят мужики́ в ба́ню, помы́лись, пошли́ в пари́лку. А там – моро́з и сосу́льки с потолка́ свиса́ют. В углу́ в тулу́пе и в ша́пке уша́нке ба́нщик. Они́ к нему́:
– Пар где?!!
Ба́нщик выдыха́ет о́блако па́ра:
– Пожа́луйста…

    Kilka „bannych” słówek

    Jedną z kategorii, według której określa się rodzaj bani, jest ta, czy ma komin. Stąd banie dzieli się na białe (ба́ня по бе́лому) – z kominem – i czarne (ба́ня по чёрному), z których dym z paleniska wydostaje się przez szpary w drzwiach i ścianach (banie zazwyczaj buduje się z drewna).

    W przedsionku (предба́нник) można zostawić ubrania, a czasem także się umyć przed przejściem do pomieszczenia właściwego (пари́лка, парна́я), wyposażonego w palenisko z rozgrzanymi kamieniami, które polewa się wodą, aby uzyskać parę o odpowiedniej temperaturze. Больша́я жара́ (duży gorąc) to stan, który uwielbiają пари́льщики/ба́нщики, a więc osoby przygotowujące banię i dbające o cały łaziebny rytuał (znalazłam też cudne słówko: пар-ма́стер). Bo najważniejsze, żeby była dobra para (пар)!

    Sam proces „parzenia się” powinien trwać ok. 15-20 minut i być przerywany schłodzeniem całego ciała (zimny prysznic, zanurzenie się w zimnej wodzie, nacieranie śniegiem – tak, z bani korzysta się cały rok). Taki sesji dla zdrowotności wystarczy dwie-trzy, ale oczywiście stali bywalcy bani na takiej liczbie mogą nie poprzestać.

    Nieodłącznym wyposażeniem bani jest ве́ник, czyli rodzaj miotełki z gałązek (klasyka to берёзовый ве́ник, czyli z brzozy, ale oczywiście mogą to być inne drzewa; ważny jest też aromat, jaki liście/igły wydzielają w kontakcie z wysoką temperaturą). Służy do poklepywania (choć „chłostanie” też może być dobrym określeniem, bo siła uderzania wienikiem jest różna) całego ciała, co stanowi rodzaj masażu i pobudza krążenie krwi w organizmie.

    Dobre życzenia

    Oczywiście, tak istotnej czynności jak korzystanie z bani, musi towarzyszyć jakaś siła, najlepiej dobra. Pamiętacie radziecki film „Иро́ния судьбы́, и́ли С лёгким па́ром!” z lat 70. Eldara Riazanowa? Na polski przetłumaczono to „Szczęśliwego Nowego Roku”, bo rzeczywiście trudno zgrabnie oddać drugi człon tytułu, który oznacza życzenie dobrego czasu (dosł. dobrej pary) w bani i może być traktowane jako przywitanie.

    W tym wszystkim nie można zapomnieć o banniku (бае́нник, банник), czyli duchu opiekującym się banią. Jeśli po skończonym rytualne zostawimy mu trochę czystej wody w wiaderku, żeby też mógł się należycie wyparzyć, to na pewno będzie nam przychylny.

    Źrodło obrazka


    Spodobał Ci się ten wpis?

    Postaw mi kawę na buycoffee.to