#12 Polski vs. rosyjski – śmiesznostki i kontrowersje

Ledwo się człowiek obejrzał, a już zrobił się kwiecień 🙂 Najważniejsze, że inspiracji językowych nie brakuje. Zapraszam po kilka anegdotek!

Fałszywi przyjaciele

czyli po rosyjsku „ло́жные друзья́” – słowa, które kochamy za ich nieprzewidywalność. I taka też sytuacja nam się zdarzyła na zajęciach.

Tym razem trafił się czasownik „положи́ться”. Ponieważ temat zajęć dotyczył „fałszywych przyjaciół”, w powietrzu czuć było podstęp.

Ja: No na pewno nie „położyć się”, tylko bardziej „polegać na kimś”…

G.: O, sensowne. Czyli dotyczy kogoś, na kimś można się wesprzeć, więc w sumie do leżenia blisko…

Jak jest „foka po rosyjsku”?

Ci, co mają ze mną zajęcia, WIEDZĄ, że foka to moje ukochane zwierzę. Tak więc, w którymś momencie wspólnej nauki musi paść to fundamentalne pytanie:

Ja: Co znaczy „тюле́нь”?

Tak, wiem, mało z czym się kojarzy, a już z foką na pewno nie.

Aż pewnego razu:

T.: No przecież kojarzy się z tuleniem (i tu pojawił się gest obejmowania czegoś dużego i okrągłego).

Tak więc pamiętajcie już 😛

Idziemy w… góry

Na zajęciach pojawiło się w czytance słowo „турпохо́д”. Razem z K. się przyglądamy, w końcu K. przerywa galop myśli:

K.: Nie wiem czemu, ale ja tu widzę „трупоход”.

(śmiech obustronny)

K.: (kontynuuje myśl): A co to właściwie znaczy? Kondukt pogrzebowy?

Jeśli przychodzą Wam do głowy podobne dykteryjki, podzielcie się z nimi w komentarzu lub prześlijcie na kontakt.


Spodobał Ci się ten wpis?

Postaw mi kawę na buycoffee.to